Logowanie
Administratorem Państwa danych osobowych jest Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi z siedzibą w Łodzi (93-005) przy ul. Czerwonej 3. Administrator wyznaczył inspektora ochrony danych osobowych, z którym można skontaktować się pod adresem e-mail: iod@oil.lodz.pl
Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajdą Państwo na naszej stronie internetowej w Polityce prywatności.
Ryszard Poradowski
Władysław Bartoszewski często powtarzał za Antonim Słonimskim: jeśli nie wiesz, jak się zachować, na wszelki wypadek zachowaj się przyzwoicie. Tak właśnie przez całe życie zachowywała się doktor Irena Umińska-Bojakowska z Uniejowa – choć los nie oszczędził jej dramatycznych chwil i wyborów, nigdy nie miała wątpliwości, po której stronie stanąć. Prawda i uczciwość były dla niej życiowym drogowskazem.
Kilka tygodni po śmierci w 1984 roku, w konkursie ogłoszonym przez Polskie Radio wyróżniona została jako lekarz niosący bezgraniczną pomoc potrzebującym. Na wniosek Towarzystwa Przyjaciół Uniejowa w 2017 roku jedna z ulic nadwarciańskiego miasta otrzymała jej imię. Kim była Doktor Irena, czym zasłużyła sobie na szacunek i pamięć mieszkańców?
Na świat przychodzi 4 maja 1900 roku w Sadłowie, w powiecie rypińskim, w rodzinie Władysława i Franciszki z Bertramów. Kończy Gimnazjum Żeńskie im. Reginy Żółkiewskiej w Płocku i w październiku 1921 roku rozpoczyna studia medyczne na Uniwersytecie Poznańskim. W połowie 1928 roku otrzymuje dyplom doktora wszechnauk, a w roku następnym zostaje członkiem Izby Lekarskiej Poznańsko-Pomorskiej. Choć w tym czasie przybywa kobiet lekarek, wciąż stanowią mniejszość w tym zawodzie i pokonywać muszą więcej barier niż mężczyźni.
Po studiach szuka swojego miejsca na ziemi: krótko leczy w Gimnazjum Żeńskim w Inowrocławiu, prowadzi wykłady z higieny w innej ze szkół i na kursach wieczorowych, m.in. dla dziewcząt w Hucie Szkła, jest nawet asystentem na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Poznańskiego. Prawdopodobnie kłopoty finansowe sprawiają, że w wakacje 1929 roku pracuje w Szpitalu Psychiatrycznym w Warcie.
Właśnie w tej miejscowości poznaje dr. Klemensa Bojakowskiego, lekarza z Uniejowa – wdowca, ojca dwóch synów. W kwietniu 1932 roku pobierają się w Poznaniu i kilka miesięcy później przeprowadza się na stałe do Uniejowa. Początki pracy są trudne, bo kobieta lekarka wciąż budzi emocje w małomiasteczkowym środowisku. Doktor Irena powoli przełamuje uprzedzenia, zdobywa uznanie i szacunek pacjentów. Przyczynia się do tego także jej małżeństwo z doktorem i wychowywanie jego synów.
Gdy zbliża się wojna, doktor Klemens Bojakowski zostaje zmobilizowany. Potem bierze udział w wojnie obronnej i dostaje się do sowieckiej niewoli. Ginie od kuli w tył głowy, jak wielu polskich żołnierzy i patriotów – ofiar zbrodni katyńskiej. Doktor Irena przez lata nie zna prawdziwych losów męża, ale nigdy nie godzi się w oficjalnymi wersjami propagandowymi na ten temat.
Dla niej wojna też wiąże się z traumatycznymi przeżyciami. To czas tułaczki, ukrywania się u najbliższych, Wysiedlona z Uniejowa, przez jakiś czas mieszka w gminie Jeziorsko, gdzie pracuje jako lekarz pod ścisłym nadzorem gestapo. Jednocześnie opiekuje się pasierbami i chorą córką, nie ma żadnych oporów, by ukrywać członków podziemia i pomagać rannym partyzantom, za co grozi śmierć.
Koniec wojny nie oznacza dla niej kresu kłopotów. Nadal leczy ludzi, nie patrząc ani na pochodzenie chorych, ani ich sytuację materialną. „Jej dobre serce nie znało żadnych ograniczeń narodowościowych czy ideologicznych. Twierdziła, że te różnice nie są powodem, dla którego można dyskryminować drugiego człowieka” – pisano o niej w jednym z artykułów wspomnieniowych. Jest odważna – zatrzymana w czasach stalinowskich przez Urząd Bezpieczeństwa w Turku, nie poddaje się i nie zmienia swojego zdania. Właściwie tak zachowuje się do śmierci. Lokalne władze doceniają jej pracę i „kościec moralny”, ale jednocześnie nie potrafią zaakceptować jej otwartości, prawdomówności i temperamentu.
W przeciwieństwie do wielu medyków, nie goni ani za sławą, ani za splendorami i majątkiem. Mieszka w jednym z uniejowskich bloków. Pomaga pacjentom i ludziom szukającym pomocy. W Uniejowie mówią, że leczy nie tylko ciało, ale i dusze, bo wysłuchuje każdego potrzebującego. Choć władza honoruje ją wieloma odznaczeniami, nie mają one dla niej żadnego znaczenia, bo najcenniejsze dla Doktor jest dobro człowieka. Skąd taka bezgraniczna wiara? Jak się okazuje, Doktor wierzy w potęgę nauki, pasjonuje się osiągnięciami cywilizacyjnymi. Drugi człowiek znajduje się w centrum jej świata.
W latach siedemdziesiątych współpracuje z Okręgową Komisją Badania Zbrodni Hitlerowskich w Łodzi w sprawie zbrodni lekarzy niemieckich dokonanych w szpitalu w Turku oraz Szpitalu Psychiatrycznym w Warcie. W tym ostatnim w dniach 24 kwietnia 1940 roku funkcjonariusze SS mordują 499 pacjentów, w ramach Akcji T4 – nazistowskiego programu eutanazji.
Doktor Irena Umińska-Bojakowska w okresie powojennym kieruje miejscowym ośrodkiem zdrowia i Izbą Porodową, „do końca życia sumiennie i z ogromną pasją wywiązywała się ze swojego posłannictwa” – pisze Urszula Urbaniak. Nawet gdy postępująca choroba stwarza jej coraz więcej utrudnień, nie opuszcza swoich pacjentów i potrzebujących. Umiera 15 lutego 1984 roku.
PS Bohaterka artykułu jest postacią doskonale znaną nie tylko w Uniejowie. Przy pisaniu artykułu wykorzystałem wspomnienia wielu osób publikowane w mediach, a także artykuły jej poświęcone znajdujące się m.in. w periodyku „W Uniejowie”.
Panaceum 6/2026