Logowanie
Administratorem Państwa danych osobowych jest Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi z siedzibą w Łodzi (93-005) przy ul. Czerwonej 3. Administrator wyznaczył inspektora ochrony danych osobowych, z którym można skontaktować się pod adresem e-mail: iod@oil.lodz.pl
Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajdą Państwo na naszej stronie internetowej w Polityce prywatności.
W klasycznym podziale roku, jesień jest jedną z czterech chronologicznie następujących po sobie pór. Wiodącym elementem jest tu upływający czas. Chwilowo możemy cieszyć się tym uporządkowanie, ale już fizycy kwantowi szokują nas teoriami, w myśl których poczucie upływającego czasu jest wyłącznie domeną naszego mózgu i dowodzą, że dla kwantów nie istnieje przeszłość, teraźniejszość i przyszłość Przykładem tzw. splątanie kwantowe, gdzie para cząstek bez względu na odległość zachowuje się jak jednorodny układ. Mamy do czynienia z tzw. nielokalnością układu. Obiekty splątane zachowują się tak. jakby nie istniały dlań czas i przestrzeń.
Przyjmując powyższe. można zaryzykować twierdzenie, np. że jesienią przychodzi wiosna. Stwierdzenie przewrotne, ale adekwatne do rzeczywistości. Jesienią właśnie w szeregi naszej lekarskiej społeczności wstępują nowi członkowie samorządu – młodzi lekarze i lekarze dentyści, którzy właśnie teraz otrzymali prawo wykonywania zawodu. Jeszcze ograniczone do odbycia stażu, ale prawdziwe, zasłużone po ukończeniu edukacji w uniwersytetach medycznych. Nie w „szkółkach niedzielnych” lub w dziwnych szkołach spoza Unii Europejskiej, ale w renomowanych, z wieloletnią tradycją uniwersyteckich wydziałach lekarskich, lekarsko-dentystycznych i w jedynym w Polsce Kolegium Lekarzy Wojskowych, stanowiącym zresztą część Wydziału Lekarskiego UMED-u w Łodzi.
Nie uzurpuję sobie prawa do jedynie słusznych ocen, ale jako prezes izby okręgowej nie godzę się na obniżanie standardów i omijanie wymaganych elementów weryfikacyjnych, zarówno w tkacie akredytacji uczelni, jak i w toku kształcenia. Stanowczo jestem przeciw wybiórczemu, protekcyjnemu traktowaniu absolwentów uczelni innych iż uniwersytety medyczne, aplikujących o uznanie ich wykształcenia i przyznaniu praw zawodu w różnej formie, wobec wysokich wymagań stawianych absolwentom uniwersytetów medycznych. Oburzam się szczególnie na uczestnictwo w „szkółkach niedzielnych” kadry profesorskiej i lekarzy legitymizujących prowadzone tam zajęcia. Moim zdaniem uniwersytety medyczne to jedyna droga do wykształcenia nowej kadry lekarzy i lekarzy dentystów. A lekarzom, nauczycielom uniwersyteckim, którzy nie splamili się udziałem w innych formach kształcenia, mimo mamienia sobie nadawanymi tytułami i sutą gratyfikacją, należy się najwyższy szacunek i uznanie. Czas najwyższy skończyć z prawnie usankcjonowaną dyskryminacja absolwentów uniwersyteckich wydziałów lekarskich i lekarsko-dentystycznych w Polsce.
„Czas najwyższy skończyć z prawnie usankcjonowaną dyskryminacja absolwentów uniwersyteckich wydziałów lekarskich i lekarsko-dentystycznych w Polsce”.
W naszym samorządzie, w okresie przedwyborczym możemy doszukać się także wpływu fizyki kwantowej w szczególności wzorem wspomnianego wcześniej splątania, „nielojalności układu”. To może doprowadzić do dekoherencji i tak już niestabilnej i niespójnej społeczności lekarskiej. Takie postawy notuje historia Polski, vide VII wiek. Może to zbyt górnolotna paralela, ale takie są zapisy. Dodatkowo dziwnym „zrządzeniem losu” niektóre korzystne dla nas rozwiązania prawne są w dziwnych okolicznościach wstrzymywane na różnych etapach realizacji. Może poza jawnymi działaniami mającymi destabilizować samorząd, ktoś lub grupa „ktosiów” w sposób niejawny działa przez to na szkodę samorządu lekarskiego. Może są splątani lub mają kwantowe poczucie czasu.
Młodzi lekarze mają przed sobą jeszcze długą drogę do zawodowej samodzielności. Proces kształcenia lekarza nie kończy się w chwilą otrzymania dyplomu. Trudny czas łączenia pracy, odpowiedzialności z nauką, odpoczynkiem i życiem rodzinnym, a i singlom też nie jest łatwo. To jest cena, jaką płacimy za wybrany przez nas lekarski stan. My, doświadczeni w latach, daliśmy radę, byliśmy (i mimo lat jesteśmy) młodzi, oni też dadzą radę, bo „wiek ucieka w lot sokoła, czas goni co sił, nikt młodości nie odwoła choćby sto lat żył” (kto zna autora?) i jeszcze fragment „Kantaty na otwarcie fakultetu medycznego” (Jan Kasprowicz, 1860–1926):
Z radości wraz tej wiedzy cześć,
Co zbawia świat, pospieszmy wznieść:
Cześć wiedzy! cześć wiedzy! tej świętej, czystej wiedzy cześć!”
Dobrej pogodnej jesieni z wiosną w sercach wszystkim nam życzę!
Wasz prezes
Panaceum 9/2025