Logowanie

Zaloguj za pomocą
PWZ i hasła

Zaloguj przez
login.gov

Administratorem Państwa danych osobowych jest Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi z siedzibą w Łodzi (93-005) przy ul. Czerwonej 3. Administrator wyznaczył inspektora ochrony danych osobowych, z którym można skontaktować się pod adresem e-mail: iod@oil.lodz.pl

Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajdą Państwo na naszej stronie internetowej w Polityce prywatności.

Filip Pawliczak, Sekretarza Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi

Leszek Miller spopularyzował swego czasu powiedzenie, że mężczyzny nie poznaje się po tym, jak zaczyna, ale po tym, jak kończy. W szczególności osoby, które robią coś pierwszy raz, mogą mieć szczęście i odnieść sukces, ale też nie stanąć na wysokości zadania i ponieść sromotną porażkę. Ja właśnie kończę IX kadencję w roli Sekretarza Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi i mam do odpowiedzenia sobie i Państwu na kilka pytań, bynajmniej nie w poczuciu wstydu, ale wdzięczności za pięknie spędzone lata.

  1. Czesław Niemen w jednym ze swoich przepięknych utworów śpiewał: „nie wiem, sam już nie wiem, czy to warto kochać ciebie”. No więc, czy warto było działać na rzecz łódzkiego środowiska lekarzy – zdecydowanie tak! Prawdziwa miłość uskrzydla, a ja czuję, że Państwa zaufanie pozwoliło mi na realny rozwój. Te cztery lata pomogły poukładać priorytety, spowodowały, że w wielu kwestiach dojrzałem. Współpraca w łódzkiej Izbie nauczyła mnie kompromisów i działania zespołowego, a praca na poziomie ogólnopolskim – czym jest lojalność i gdzie są granice zaufania. Dumny jestem jednak najbardziej z tego, co udało się wdrożyć dla innych.
  2. Co w mojej ocenie udało się Okręgowej Radzie Lekarskiej w Łodzi w IX kadencji?

– zrealizować wszystkie ustawowe obowiązki,

– stawać w obronie lekarzy – członków OIL w Łodzi w sytuacjach kryzysowych i konfliktowych, zarówno w zakresie relacji z pracodawcami, politykami, jak i w odniesieniu do agresji niektórych pacjentów,

– powołać pełnomocnika ORL ds. lekarzy z niepełnosprawnością,

– uchwalić regulamin i zespół ds. zwolnień ze składki ze szczególnym uwzględnieniem lekarzy z niepełnosprawnością i lekarzy-rodziców dzieci z niepełnosprawnością,

– powołać Koło Matek Lekarek, którego założycielką i przewodniczącą jest moja żona,

– wprowadzić rozwiązania pomocowe dla lekarzy w zakresie zdrowia psychicznego,

– wprowadzić rozwiązania informatyczne znacząco unowocześniające funkcjonowanie Izby i relacje z zrzeszonymi lekarzami,

– powstanie siedziby bis przy ul. Wólczańskiej.

  1. Komu chciałbym okazać moją wdzięczność i powiedzieć proste: „dziękuję”? Wszystkim, których spotkałem na tej drodze:

– mojej rodzinie, w tym w szczególności żonie za wsparcie w działalności zawodowej i samorządowej,

– moim wyborcom i delegatom za zaufanie, wsparcie i bezpośredni kontakt w trakcie kadencji, dzięki któremu można było działać bezzwłocznie,

– Panu Prezesowi za wiarę we mnie i lata pozytywnej, owocnej współpracy w znakomitej atmosferze,

– członkom Prezydium ORL w Łodzi, za dobre relacje, za dobre słowo, za mentoring i niezaprzeczalne „granie do jednej bramki”,

– członkom Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi, a także Okręgowemu Rzecznikowi Odpowiedzialności Zawodowej, Przewodniczącemu Okręgowego Sądu Lekarskiego oraz Przewodniczącemu Okręgowej Komisji Rewizyjnej za wszystkie rozmowy, czasami burzliwe, których efektem było wypracowanie dobrych efektów dla środowiska łódzkich lekarzy i lekarzy dentystów,

– Przewodniczącym oraz członkom wszystkich komisji i organów Izby za zaangażowanie i chęć sprawnego działania dla innych,

– Redakcji oraz Czytelnikom „Panaceum” za cierpliwość, wytrwałość i pozytywny odbiór, z którym spotykałem się w najmniej oczywistych momentach. Słowo ma siłę!

– Pracownikom Izby, za obowiązkowość i ofiarność oraz dowiezienie wszystkiego, co było przed nami.

I choć jest to moment pożegnań, podsumowań i przemian, to głęboko wierzę w kolektywną mądrość naszego Samorządu i z nadzieją podchodzę do kolejnych rozdań, mając świadomość, iż sztafeta pokoleń, o której wspominaliśmy na początku kadencji – dalej biegnie! Koniec jednego, to początek czegoś nowego. Tak działa świat…

A w nawiązaniu do Leszka Millera – z czasem zmienił zdanie i mówił: „prawdziwy mężczyzna nigdy nie kończy”. Wobec tego, ja się z Państwem nie żegnam, tylko mówię: do zobaczenia!

Panaceum 3/2026

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.