Logowanie
Administratorem Państwa danych osobowych jest Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi z siedzibą w Łodzi (93-005) przy ul. Czerwonej 3. Administrator wyznaczył inspektora ochrony danych osobowych, z którym można skontaktować się pod adresem e-mail: iod@oil.lodz.pl
Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajdą Państwo na naszej stronie internetowej w Polityce prywatności.
Jerzy Ciesielski, adwokat
W dniu18 października 2024 roku, do obejmującego 22 kategorie danych niezbędnych do rozliczania świadczeń zdrowotnych z NFZ paragrafu 3 ustęp 1 rozporządzenie Ministra Zdrowia z 26 czerwca 2019 roku w sprawie zakresu niezbędnych informacji przetwarzanych przez świadczeniodawców oraz ich przekazywania NFZ, został dodany punkt 23 stanowiący, że rejestr świadczeń, w przypadku udzielenia świadczenia rezonansu magnetycznego lub tomografii komputerowej, obejmuje datę sporządzenia opisu wyników badań diagnostycznych (która oczywiście może być i zwykle jest inna niż wykonanie badania). Od 1 marca 2025 roku brak wskazanych danych traktowany jest przez NFZ jako błąd krytyczny w sprawozdawczości.
Pojęcie „błędu krytycznego” nie pojawia się bezpośrednio w tekście ustaw, lecz wynika z kaskadowo powiązanych przepisów prawa medycznego, rozporządzeń ministra zdrowia oraz zarządzeń prezesa NFZ. Ustawa nakazuje sprawozdawać poprawnie, rozporządzenie ministra zdrowia mówi, co ma w tej sprawozdawczości być, a zarządzenie techniczne NFZ definiuje, że niespełnienie określonych wymogów jest błędem krytycznym. W wypadku błędu krytycznego NFZ nie przyjmuje do rozliczenia i nie zapłaci za konkretne badanie rezonansu magnetycznego lub tomografii komputerowej. Co więcej, NFZ może nałożyć na podmiot medyczny karę umowną w formie procentowej potrącenia z bieżących wypłat.
Z kolei placówka medyczna, w wypadku umowy B2B, może przenieść karę na lekarza dokonującego opisu badania, na podstawie zapisu w kontrakcie odpowiedzialności regresowej.
Przechodząc do konkretnego kazusu. Centrum Medyczne w Z. nie raportowało dat w sprawozdaniach dotyczących badań rezonansu magnetycznego i tomograficznych. Po kontroli NFZ zostało obciążone karą umowną za nienależyte prowadzenie dokumentacji. Wykonujący w tym podmiocie opisy rzeczonych badań lekarz radiolog miał w swoim kontrakcie zapis: Zamawiający (Centrum Medyczne) uprawniony jest do żądania od wykonawcy (lekarza) zwrotu równowartości kar pieniężnych nałożonych przez NFZ na zamawiającego, o których mowa w kontraktach zawartych pomiędzy NFZ a zamawiającym, jeżeli nałożenie tych kar było wynikiem niewłaściwego wykonania przez wykonawcę zadań i obowiązków wynikających z umowy. Centrum Medyczne oczywiście ochoczo skorzystało z tego zapisu, a wobec odmowy zapłaty przez radiologa skierowało do sądu cywilnego pozew o zapłatę równowartości kary umownej, którą zostało obciążone.
Jakie są szanse lekarza radiologa? Odpowiedzialność kontraktowa (art. 471 Kodeksu cywilnego) wymaga wykazania, po czyjej stronie leżał błąd. W przypadku braku daty opisu badania kluczowe jest to, dlaczego data się nie pojawiała. Jeżeli narzędzie informatyczne (program elektronicznej dokumentacji medycznej) stosowane przez Centrum Medyczne obejmowało wpisanie lub zatwierdzenie daty przez lekarza opisującego badanie, a lekarz to pominął, jest to zaniechanie lekarza. Natomiast jeżeli lekarz dopełnił wszystkich procedur technicznych, które system od niego wymuszał (treść opisu oraz podpisanie lub zatwierdzenie), to zobowiązanie lekarza zostało wykonane z należytą starannością. Błąd polegający na tym, że daty badań nie znajdowały się w raportach rozliczeniowych z NFZ, jest zatem błędem systemu teleinformatycznego stosowanego przez Centrum Medyczne, za który to błąd lekarz nie odpowiada.
Wpływ na odpowiedzialność cywilnoprawną radiologa miałaby dodatkowo kwestia, czy podmiot medyczny podjął – na podstawie Kodeksu postępowania administracyjnego – starania o odstąpienie od wymierzenia kary umownej lub jej miarkowanie argumentując na przykład, że błąd ma charakter wyłącznie formalno-techniczny i nie wpłynął na proces diagnostyczny i zdrowie pacjentów, badania zostały wykonane terminowo, opisy sporządzone i wydane pacjentom zgodnie ze standardami medycznymi, a sam brak daty w raporcie statystycznym nie naruszył interesu publicznego ani praw pacjenta.
* * *
W ogólności, na podstawie opisanego kazusu można postawić pytania, zdawałoby się retoryczne: czy w polskim systemie ochrony zdrowia ważniejszy jest pacjent, czy systemy IT i sprawozdawczość NFZ? Czy ważniejsze od prawidłowego opisu guza po wykonaniu rezonansu czy tomografii jest umieszczenie w tym opisie daty jego wykonania? Jednakże wyjaśnienie NFZ, że powołana na wstępie regulacja prawna ma na celu monitorowanie czasu pomiędzy wykonaniem badania a datą jego opisu zasługuje przynajmniej na zastanowienie.
Panaceum 6/2026