Logowanie

Zaloguj za pomocą
PWZ i hasła

Zaloguj przez
login.gov

Administratorem Państwa danych osobowych jest Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi z siedzibą w Łodzi (93-005) przy ul. Czerwonej 3. Administrator wyznaczył inspektora ochrony danych osobowych, z którym można skontaktować się pod adresem e-mail: iod@oil.lodz.pl

Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajdą Państwo na naszej stronie internetowej w Polityce prywatności.

7 października 2025

Lekarze w mundurach

Od kilku lat galę wręczenia praw wykonywania zawodu Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi organizuje wraz z Wojskową Izbą Lekarską. W tym roku PWZ odebrało na scenie Teatru Wielkiego 78 lekarzy w mundurach. Z ppłk. rez. lek. Arturem Płachtą, Prezesem WIL rozmawiała Justyna Kowalewska.

Wojna za naszą wschodnią granicą trwa już trzy lata i można powiedzieć, że w odbiorze społecznym już nawet spowszedniała. Tymczasem wydarzenia ostatnich tygodni spowodowały, że znowu więcej mówimy o zagrożeniu dla Polski. Czy jako kraj jesteśmy medycznie przygotowani do konfliktu zbrojnego?

Nie mam odpowiedzi na to pytanie. Trzeba pamiętać, że lekarze wojskowi są szkoleni do zajmowania się wojskiem i będą się opiekować żołnierzami. Pacjentami cywilnymi nadal będą zajmować się lekarze cywilni, w wypadku wojny będą oni nadal pracować w swoich dotychczasowych miejscach pracy, chyba że dostaną przydziały mobilizacyjne.

W jakim przypadku lekarze mogą spodziewać się mobilizacji?

Jeżeli będzie zapotrzebowanie na większą liczbę lekarzy do zabezpieczenia wojsk, dostaną kartę mobilizacyjną i będą musieli zgłosić się tam, gdzie będą potrzebni.

O ile ten wybór dla lekarzy wojskowych jest oczywisty, przecież po to właśnie poszli do wojska, o tyle wiem, że młodzi lekarze cywilni obawiają się takiej sytuacji. Czy mają szansę na dodatkowe przeszkolenie? Minister Obrony Narodowej zapowiadał powołanie Legionu Medycznego, który mieliby tworzyć cywilni medycy.

To prawda. W najbliższy poniedziałek (15.09) ma zostać powołane Dowództwo Wojsk Medycznych. Sztab ma się zawiązać w Krakowie. Moim zdaniem wybór Krakowa na miejsce powołania Dowództwa Wojsk Medycznych, oznacza pominięcie Łodzi, a to z kolei może wydłużyć drogę do reaktywacji Wojskowej Akademii Medycznej.

Minął rok od podpisania listu intencyjnego w tej sprawie. Czy nic się przez ten czas nie wydarzyło?

Formalnie dokumenty są podpisane przez wszystkie ministerstwa. Ale to tyle. Sprawa procedowana jest w Sejmie. Premier obiecał, że do końca MINIONEGO roku, sprawa WAM będzie miała swój epilog. A ona w zasadzie nie ma jeszcze początku, poza podpisaniem listu intencyjnego.

Trudno wymyślić lepsze miejsce do reaktywacji WAM niż Łódź.

Tak uważam. Łódzkie Wojskowe Centrum Kształcenia Medycznego to jeden z najlepszych tego typu obiektów w Europie. Znajduje się w nim między innymi Ośrodek Szkolenia, w którym odtwarza się realne warunki wojny. To absolutnie wyjątkowe miejsce, dlatego między innymi nie wyobrażam sobie, by uczelnia, mając takie zaplecze, została otwarta w innym miejscu niż Łódź. Tym bardziej, że reaktywacja WAM nie niesie ze sobą kosztów, a nawet może przynieść realne oszczędności.

Jak to?

Lekarze, którym właśnie wręczyliśmy prawo wykonywania zawodu, formalnie są studentami Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu. Studiują na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi i mieszkają Wojskowym Centrum Kształcenia Medycznego w Łodzi. Mają zatem trzy miejsca w dwóch miastach i trzech dowódców. Gdyby te wszystkie rzeczy zebrać pod nazwą WAM, mieszkaliby tam, gdzie mieszkają i tu by mieli dowódcę. Uczyliby się nadal na uczelni cywilnej, a MON nadal by za to płaciło. Tak organizuje się naukę także w innych krajach.

Wróćmy do szkoleń. Dziś 515 lekarzy odebrało prawa wykonywania zawodu. W tym 78 lekarzy wojskowych. To jeszcze jeden z mniejszych roczników, od dwóch lat zwiększono nabór na kierunek lekarski w ramach limitu MON.

Wojskowych praw wykonywania zawodu w sumie mamy ponad setkę, nie wszyscy zdołali dziś dojechać na uroczystość do Łodzi. A na kierunek faktycznie przyjmowanych jest teraz po dwustu studentów. Takie duże roczniki były też za moich studenckich czasów.

Zwiększenie liczby lekarzy wojskowych, to dobry kierunek?

Zdecydowanie, tym bardziej że chociaż niewiele się o tym mówi, wielu lekarzy odchodzi ze służby.

Dlaczego odchodzą?

Przede wszystkim z powodów finansowych. Etaty oficerskie są śmiesznie niskie, a lekarz wojskowy nie dorobi po godzinach jak lekarz cywilny, bo jest na służbie całą dobę. Wielokrotnie pisaliśmy do ministerstwa w tej sprawie. Jeżeli warunki finansowe się nie poprawą, wojskowi lekarze będą po 15 latach służby odchodzić na emerytury i przechodzić do pracy w cywilu.

Czego życzyć lekarzom, zarówno wojskowym, jak i cywilnym w dniu wręczenia prawa wykonywania zawodu?

Radości.

Tyle wystarczy?

Powinni się cieszyć, że pierwszy etap nauki mają już za sobą, teraz wszystko w ich rękach.

Panaceum 10/2025

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.