Logowanie
Administratorem Państwa danych osobowych jest Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi z siedzibą w Łodzi (93-005) przy ul. Czerwonej 3. Administrator wyznaczył inspektora ochrony danych osobowych, z którym można skontaktować się pod adresem e-mail: iod@oil.lodz.pl
Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajdą Państwo na naszej stronie internetowej w Polityce prywatności.
Tekst i zdjęcie Olaf Jackowski
Od monumentalnych widowisk pod gołym niebem po kameralne przedstawienia w historycznych teatrach – europejskie festiwale operowe przyciągają zarówno wytrawnych melomanów, jak i osoby dopiero rozpoczynające swoją przygodę z tym gatunkiem. Są czymś więcej niż tylko prezentacją spektakli: tworzą wyjątkową przestrzeń spotkania muzyki, architektury i historii. Każdy z nich posiada własną tożsamość i niepowtarzalną atmosferę. Wszystkie pokazują, że opera pozostaje żywą sztuką, wciąż zdolną przyciągać nowych odbiorców. Lato to doskonały moment, by przekonać się o tym osobiście. Wyruszmy w podróż po europejskich wydarzeniach muzycznych. O podzielenie się swoimi spostrzeżeniami i wrażeniami ze spektakli poprosiłem również moich przyjaciół.
Opera pod gwiazdami – Arena di Verona
– Już sam gigantyczny, starożytny amfiteatr, nieco mniejszy od rzymskiego Koloseum, zapełniający się kilkunastoma tysiącami widzów, robi niesamowite wrażenie – wyznaje Katarzyna Gardzina, dziennikarka muzyczna, krytyk baletowa. – Arena w Weronie liczy niemal dwa tysiące lat, a od 1913 roku rokrocznie odbywa się tu festiwal operowy. Jak każda masowa impreza plenerowa, ma on swoje niedogodności, ale jest prawdziwym świętem muzyki, jednoczącym na jednej widowni koneserów opery z biletami za setki euro z turystami, siedzącymi na specjalnych poduszkach na najwyższych, rozgrzanych po upalnym dniu, kamiennych schodach. Nawet z tych tańszych miejsc świetnie słychać śpiewaków i orkiestrę dzięki doskonałej akustyce – zapewnia dziennikarka. Pełne inscenizacyjnego rozmachu, widowiskowe spektakle rozpoczynają się zaraz po zachodzie słońca. Zgodnie z tradycją, kiedy orkiestra zaczyna grać uwerturę, widzowie zapalają świece, co tworzy niesamowitą magiczną atmosferę. W repertuarze znajdują się same najbardziej lubiane tytuły – „Carmen” Georgesa Bizeta, „Nabucco” Giuseppe Verdiego czy „Turandot” Giacoma Pucciniego, wystawiane w monumentalnych dekoracjach, z barwnymi kostiumami i rozbudowanymi wstawkami baletowymi. Tegoroczną, festiwalową premierą jest „Traviata” Verdiego w reżyserii Paula Currana, który przygotował inscenizację inspirowaną atmosferą paryskiej Belle Époque i kabaretowego świata Moulin Rouge. Dla polskich melomanów interesujące będą występy Aleksandry Kurzak w tytułowej roli „Aidy” Verdiego w klasycznej realizacji Franca Zeffirellego (30 lipca, 9 i 23 sierpnia).
Scena na jeziorze – Bregenzer Festspiele
Innym plenerowym świętem opery jest Bregenzer Festspiele, organizowany na ogromnej scenie zbudowanej nad Jeziorem Bodeńskim. Słynie z gigantycznych dekoracji, niezwykłych rozwiązań technicznych i wizualnych spektakli, dzięki czemu każda nowa produkcja staje się wydarzeniem medialnym. Jubileuszową, 80. edycję wydarzenia zainauguruje premiera nowej inscenizacji „Traviaty” Verdiego w reżyserii Damiana Michieletta, który przeniesie akcję dzieła do lat dwudziestych XX wieku – epoki jazzu, luksusu i dekadencji. Drugą główną premierą festiwalu będzie rzadko wykonywana opera „Podróże pana Broučka” Leoša Janáčka, przygotowywana przez amerykańskiego reżysera Yuvala Sharona.
Na Zielonym Wzgórzu – Bayreuther Festspiele
– Festiwal Wagnerowski to legenda – mówi Paweł Binek, dziennikarz muzyczny, autor bloga operowego „Natrzecimbalkonie”. – Jego inicjatorem był sam kompozytor. Odbywa się w specjalnie zaprojektowanym przez niego Festspielhausie, którego architektura podporządkowana została idealnym warunkom akustycznym. Bayreuth to pewnego rodzaju mekka miłośników muzyki Richarda Wagnera – podsumowuje krytyk. Aktualnie, co mogłem przed rokiem sam zaobserwować, opowieści o konserwatywnej wagnerowskiej publiczności są już nieco przesadzone. Poluzowano zasady dress code’u, a widzowie podczas godzinnych przerw piknikują na kocach w parku z przenośnymi lodówkami zaopatrzonymi w prowiant i bąbelki. Zachował się za to niemal rytualny charakter uczestnictwa w spektaklach. – W tym roku po raz pierwszy na Zielonym Wzgórzu wystawiony zostanie młodzieńczy „Rienzi”, na którego się wybieram. Obejrzę również ostatnią operę Wagnera – „Parsifala” – dodaje Binek. W związku z jubileuszem 150-lecia „Pierścienia Nibelunga” przygotowywana jest też nowa inscenizacja wagnerowskiej tetralogii. Organizatorzy zapowiadają realizację wykorzystującą technologie cyfrowe i narzędzia sztucznej inteligencji.
Bel canto nad Adriatykiem – Rossini Opera Festival
Spośród włoskich wydarzeń muzycznych warto zwrócić uwagę na Rossini Opera Festival w Pesaro. Miasto nad Adriatykiem jest miejscem narodzin Gioachina Rossiniego, a odbywający się tam od dekad festiwal wystawia zarówno najbardziej znane opery kompozytora, jak i przywraca do życia jego zapomnianą twórczość. Charakterystyczna dla jego dzieł jest kunsztowna technika wokalna bel canto, wymagająca od śpiewaków idealnej kontroli oddechu, niezwykłej płynności frazy i swobody wykonywania ornamentów. Pesaro stało się miejscem odkrywania nowych talentów, a wiele światowych karier rozpoczęło się właśnie tutaj – między innymi peruwiańskiego tenora Juana Diega Flóreza, aktualnie dyrektora artystycznego festiwalu, który w tym roku obchodzić będzie trzydziestolecie debiutu. Głównym punktem programu tegorocznego wydarzenia będzie premiera nowej inscenizacji opery „Oblężenie Koryntu” w reżyserii Davida Livermora i pod batutą Carla Rizziego.
Miasto, które żyje muzyką – Salzburger Festspiele
– Festiwal w Salzburgu kojarzy się z prestiżem i rzeczywiście można tam spotkać przedstawicieli elit finansowych, świata kultury i życia towarzyskiego – mówi Magdalena Grzybowska, autorka bloga „Opera Lovers”. – Nie można jednak patrzeć na niego wyłącznie przez ten pryzmat. To przede wszystkim wydarzenie o wyjątkowo wysokim poziomie artystycznym, które potrafi kreować operowe gwiazdy. Dobrym przykładem jest Asmik Grigorian, dla której występ w „Salome” Richarda Straussa stał się międzynarodowym przełomem i otworzył drogę do najważniejszych scen świata. – Festiwal odbywa się nieprzerwanie od 1920 roku w mieście narodzin Wolfganga Amadeusza Mozarta. Przez półtora miesiąca zabytkowe miejskie place i historyczne teatry żyją wyłącznie muzyką. – Podczas mojej ostatniej wizyty największe wrażenie zrobił na mnie „Makbet” Verdiego w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego. Był to znaczący sukces polskiego reżysera, a najlepszym dowodem jest fakt, że spektakl powrócił do programu festiwalu dwa lata później – stwierdza Grzybowska. – Do najważniejszych punktów tegorocznego programu zaliczają się nowe inscenizacje „Carmen” Bizeta (z Asmik Grigorian w roli tytułowej) i „Ariadny na Naksos” Richarda Straussa. Tradycyjnie ważną rolę odegrają koncerty Filharmoników Wiedeńskich, a także występy największych gwiazd światowej sceny muzycznej.
W poszukiwaniu nowatorskich interpretacji – Festival d’Aix-en-Provence
Francuską stolicą operowego lata jest założony w 1948 roku Festival d’Aix-en-Provence. Odbywające się w malowniczej, historycznej stolicy Prowansji wydarzenie wyróżnia nowoczesne spojrzenie na teatr muzyczny – słynie z odważnych inscenizacji i poszukiwania nowych form wyrazu. Organizowane są również dyskusje wokół współczesnych interpretacji oper. Spektakle i koncerty odbywają się w historycznych przestrzeniach miasta, przede wszystkim na dziedzińcu Théâtre de l’Archevêché. Tegoroczna, 78. edycja festiwalu, na którą będę miał przyjemność się wybrać, odbędzie się pod hasłem „W poszukiwaniu człowieczeństwa”. Obejrzę nowe inscenizacje „Czarodziejskiego fletu” Mozarta i „Kobiety bez cienia” Richarda Straussa, a prawdziwym wydarzeniem ma szansę stać się koncertowe wykonanie „Zamku Sinobrodego” Béli Bartóka pod batutą Klausa Mäkeli.
Panaceum 7-8/2026