Logowanie
Administratorem Państwa danych osobowych jest Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi z siedzibą w Łodzi (93-005) przy ul. Czerwonej 3. Administrator wyznaczył inspektora ochrony danych osobowych, z którym można skontaktować się pod adresem e-mail: iod@oil.lodz.pl
Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajdą Państwo na naszej stronie internetowej w Polityce prywatności.
Jerzy Ciesielski
Zdarza, że lekarze bezpodstawnie „pompują” oczekiwania pacjentów. Co to znaczy? Zarządzanie oczekiwaniami pacjenta powinno być – w jego psychologicznym aspekcie – realistyczne i budowane na zaufaniu. Tymczasem nierzadko ma miejsce obiecywanie nierealistycznych rezultatów lub tworzenie fałszywej nadziei. Z mojego zawodowego i życiowego doświadczenia wynika, że z pewną powtarzalnością zdarzają się:
Każda z cytowanych wypowiedzi niesie w sobie przeogromne ryzyko: pacjent, który wierzy w cudowne uzdrowienie, może być zdruzgotany, gdy choroba postępuje, a także może opóźnić planowanie spraw ostatecznych czy rozmowy z rodziną. Każda operacja niesie za sobą ryzyko powikłań (krwawienie, zakażenie, zator i inne). Ich zatajanie lub bagatelizowanie odbiera pacjentowi możliwość świadomej zgody i przygotowania psychicznego do zabiegu. Chirurgia plastyczna i estetyka zmieniają wygląd, ale w granicach realnych możliwości anatomicznych danej osoby. Niespełnienie wyidealizowanych oczekiwań prowadzi do głębokiego niezadowolenia pacjenta, czasem także depresji. Tworzenie fałszywej nadziei opartej na niesprawdzonych metodach może skutkować zaniechaniem leczenia o udowodnionej skuteczności, co bezpośrednio zagraża zdrowiu i życiu pacjenta. W każdym z tych przypadków „pompowanie oczekiwań” zastępuje etyczną, opartą na dowodach rozmowę, szczerą ocenę sytuacji i wspólne planowanie realnej ścieżki. Działania takie mają cyniczny, kardynalnie sprzeczny z etyką zawodową charakter.
"Tworzenie fałszywej nadziei opartych na niesprawdzonych metodach może skutkować zaniechaniem leczenia o udowodnionej skuteczności, co bezpośrednio zagraża zdrowiu i życiu pacjenta".
W orzecznictwie sądowo-lekarskim znajdziemy przykłady spraw związanych z tą tematyką. W opisanym kazusie „pompowanie” wystąpiło po zabiegu, nie przed. W jednej z klinik okulistycznych w trybie jednodniowym przeprowadzono operację usunięcia zaćmy prawego oka z wszczepieniem sztucznej soczewki. Zapewniano pacjentkę, że wszystko przebiegło pomyślnie, a podczas kontroli informowano, iż poza typowymi dolegliwościami pooperacyjnymi nie ma niepokojących objawów. Pacjentka twierdziła jednak, że mimo stosowania zaleceń, ból narastał, widzenie się pogarszało, obawiała się utraty wzroku i nie była w stanie samodzielnie funkcjonować.
Po dwóch miesiącach skonsultowała się z innym specjalistą, który stwierdził nieprawidłowe ustawienie implantu, kwalifikujące do reoperacji. Odebrała dokumentację medyczną i znalazła zapis: „PC-implant w sulkusie/t. torebka oderwała się od dołu podczas implantacji z powodu silnego wystrzału implantu”, co – jak ustalił następnie okręgowy sąd lekarski – oznaczało wszczepienie soczewki do rowka rzęskowego oraz powikłanie w postaci oderwania tylnej torebki soczewki spowodowane gwałtownym wysunięciem się implantu.
Ostatecznie wykonano reoperację: usunięcie zwichniętego implantu tylnokomorowego i wszczepienie soczewki trzyczęściowej po uprzedniej witrektomii przedniej.
Przypadek ten pokazuje, że „pompowanie oczekiwań” nie ogranicza się wyłącznie do obiecywania cudownych efektów leczenia. Może ono przybierać także formę systematycznego bagatelizowania problemów, uspokajania pacjenta wbrew faktom i odsuwania w czasie rzetelnej rozmowy o rzeczywistym stanie zdrowia. Takie działania odbierają choremu prawo do świadomej decyzji, podważają zaufanie do lekarza i w konsekwencji prowadzą do odpowiedzialności etycznej oraz zawodowej.
Panaceum 1-2/2026