Logowanie
Administratorem Państwa danych osobowych jest Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi z siedzibą w Łodzi (93-005) przy ul. Czerwonej 3. Administrator wyznaczył inspektora ochrony danych osobowych, z którym można skontaktować się pod adresem e-mail: iod@oil.lodz.pl
Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajdą Państwo na naszej stronie internetowej w Polityce prywatności.
Adam Miller, sekretarz ORL
Tym felietonem chciałbym Państwa przywitać i zaprosić do aktywnego udziału w życiu łódzkiej Izby. Od kwietnia mam zaszczyt pełnić funkcję jej sekretarza. Z samorządem lekarskim związany jestem od czasów stażu podyplomowego, początkowo jako członek Koła Młodych Lekarzy i Lekarzy Dentystów, a w ostatniej kadencji jako jego wiceprzewodniczący. Aktywnie działałem też w Komisji ds. Legislacji, Uchwał i Wniosków pod przewodnictwem dr Ewy Kralkowskiej. W tym czasie uzyskałem tytuł specjalisty w dziedzinie chorób wewnętrznych, a aktualnie realizuję szkolenie specjalizacyjne w dziedzinie onkologii klinicznej. Podczas Okręgowego Zjazdu Lekarzy14 marca br. zostałem wybrany do Okręgowej Rady Lekarskiej, a następnie do jej Prezydium. Raz jeszcze dziękuję Delegatom za zaufanie.
Rozpoczęliśmy X kadencję samorządu lekarskiego. Powoli opadają emocje związane ze sprawozdawczo-wyborczym Okręgowym Zjazdem Lekarzy. W łódzkiej Izbie obserwujemy swojego rodzaju zmianę pokoleniową – średnia wieku członków Rady wynosi czterdzieści lat i stanowi jedną z najniższych w kraju. Bardzo cieszą nowe twarze w murach przy ul. Czerwonej 3, jak również w nowej siedzibie BIS przy ul. Wólczańskiej 232.
Młodość kojarzy się zwykle z zapałem, entuzjazmem, gorliwością, radykalnością, żeby zmieniać świat tu i teraz. Jednak – jak w żadnym innym zawodzie – w przypadku lekarzy liczy się doświadczenie. Jest ono bezcenne, ponieważ nie można się go nauczyć z publikacji naukowych i konferencji – trzeba je nabrać w codziennej pracy, korzystając z rad i dorobku zawodowego starszych Mistrzów.
„Pluralizm poglądów, wynikający z osobistych doświadczeń jest bardzo twórczy, pozwala spojrzeć na każdą sprawę z różnych perspektyw i wypracować optymalne stanowisko”.
Izba Lekarska jest miejscem, które od lat łączy pokolenia – w działaniach samorządu niezmiernie ważna jest współpraca całego środowiska: od najstarszych, już emerytowanych mentorów, przez aktywnych zawodowo specjalistów, po wkraczających do zawodu rezydentów i stażystów. Tylko oparty na tych trzech filarach samorząd ma szansę być silny i skuteczny w działaniach. Żyjemy w czasach podważania autorytetów, gdy głos profesora danej dziedziny jest często mniej wiarygodny niż anonimowego człowieka z Internetu, o byciu ekspertem świadczy liczba followersów, a wielu pacjentów oczekuje od lekarzy realizacji zaleceń sztucznej inteligencji.
Przed nami w najbliższych latach dużo poważnych wyzwań: pogłębiająca się „dziura” w budżecie NFZ, widmo zamykania kolejnych nierentowanych szpitali, niekontrolowany napływ lekarzy wykształconych poza Unii Europejskiej oraz stale zwiększana liczba absolwentów kierunku lekarskiego na nowo powstających polskich uczelniach, przedstawiana w mediach narracja próbująca obarczać medyków winą za niewłaściwą organizację i niewystarczające finansowanie ochrony zdrowia, nasilający się w Internecie hejt rozpowszechniany przez osoby niezadowolone z opieki medycznej lub negujące osiągnięcia naukowe. Dlatego tak ważne jest, aby samorząd lekarski potrafił w sprawach kluczowych mówić jednym głosem. Nie oznacza to, by zawsze był jednomyślny – pluralizm poglądów, wynikający z osobistych doświadczeń jest bardzo twórczy, pozwala spojrzeć na każdą sprawę z różnych perspektyw i wypracować optymalne stanowisko. Istotą prac w samorządzie jest jednak merytoryczna dyskusja prowadząca do konstruktywnych wniosków przekazywanych następnie społeczeństwu. In necessariis unitas, in dubiis libertas, in omnibus caritas – dobrze, żeby te słowa, przypisywane św. Augustynowi, towarzyszyły nam w codziennej praktyce lekarskiej.
Praca w samorządzie to gra zespołowa, do której zaproszeni są wszyscy członkowie Izby Lekarskiej – można zaangażować się na stałe lub „eventowo”, stacjonarnie lub zdalnie, w tematyce medycznej lub szeroko pojętego czasu wolnego, dbając o work-life balance. W opinii zbyt wielu Koleżanek i Kolegów Izba zajmuje się głównie sama sobą, pobierając składki i nie oferując im nic. Tymczasem każdy z nas może brać udział w licznych wydarzeniach organizowanych przez Izbę, korzystać z pomocy psychologicznej lub prawnej, dofinansowań szkoleń, szczepień lub zapomóg, działać w komisjach problemowych albo aktywnie uczestniczyć w zebraniach delegatur. Izba jest „domem lekarzy”, w którym każdy powinien się dobrze czuć, dlatego jeśli – mimo bogatej oferty – ktoś wciąż nie znajduje nic dla siebie, może przyjść z własną inicjatywą i otrzyma wsparcie w jej realizacji. Działalność samorządowa to rodzaj sztafety, gdzie jedni finiszują, inni dzierżą pałeczkę, a kolejni szykują się do jej przejęcia. Im więcej z nas zaangażuje się w ten bieg, tym dalej i w lepszej formie razem dobiegniemy.
Do startu, gotowi?
Panaceum 5/2026