Logowanie

Zaloguj za pomocą
PWZ i hasła

Zaloguj przez
login.gov

Administratorem Państwa danych osobowych jest Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi z siedzibą w Łodzi (93-005) przy ul. Czerwonej 3. Administrator wyznaczył inspektora ochrony danych osobowych, z którym można skontaktować się pod adresem e-mail: iod@oil.lodz.pl

Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajdą Państwo na naszej stronie internetowej w Polityce prywatności.

30 września 2025

Wybory

Krzysztof Papuziński, senior optymista

Życie to nieustanny wybór, którego musimy dokonywać. W okresie noworodkowym dokonują go za nas rodzice. Jednak bardzo wcześnie, płaczem lub nadmierną ruchliwością, zaczynamy protestować, jeżeli coś nam nie odpowiada. W miarę upływu lat wybory bierzemy w „swoje ręce”. W końcu dokonujemy ich zupełnie sami, ale nie zawsze wiemy, co jest dla nas najlepsze z kilku alternatyw. Powinniśmy kierować się logiką, a nie emocjami – i wtedy prawie zawsze wybieramy dobrze. Jest jednak niebezpieczeństwo, że obiektywnie zaistniałe wydarzenia zakłócą nasze postępowanie. To jest już kwestia szczęścia i okoliczności, w których się znaleźliśmy.

Rola wychowania

Znaczący wpływ na nasze postępowanie ma wychowanie przez rodziców. Jedni postępują prawidłowo, stosownie do zasad obowiązujących w danym społeczeństwie, zdobywają zawód, pracują dla siebie i dla innych, dokonując w tym czasie właściwych życiowych wyborów – w zależności od kondycji fizycznej i psychicznej. Niestety są też tacy, którzy od dziecka nie mają własnej inicjatywy i prawidłowego działania, i stają się „pasożytami”, egzystując kosztem innych. Często odreagowując swoją nieudolność, gnębią innych – fizycznie i psychicznie.

Wybory społeczne – przykład zwierząt

Wiele sytuacji tego typu jest ogólnie znanych i – mimo potępiania – zdarzają się permanentnie, na różnych szczeblach społecznych. Nie ma na to wpływu ani wykształcenie (szczególnie to „psim swędem” zdobyte), ani wiara (ta jest teraz tak powierzchowna i „cienka”, że nawet lekki zefirek wystarczy, żeby poszła „w kąt”).

Podam zwykły przykład wyborów, który dotyczy milionów otaczających nas ludzi. Wszystko odbywa się według prawa i w dobrej wierze (nie tej kościelnej!), szkoda tylko, że bez akceptacji innych, którym „zatruwa” życie. Ukochane zwierzątka domowe (nazywane często członkami rodzin) – jedne opłakiwane latami po odejściu, inne wyrzucane na śmietniki, gdy się znudzą. Jeszcze inne pozostawiane na uboczu drogi lub w lesie „na pastwę losu”, a w najlepszym razie oddane do schronisk.

Są w pewnym sensie pasożytami, gdyż trzeba je utrzymywać (zużywają pokarm i wodę), zabierają część tlenu (szczególnie w mieście, gdzie i tak go mało, a potrzebny jest ludziom), zanieczyszczają środowisko swoimi odchodami (niezależnie od tego, czy właściciele sprzątają je, czy nie). Szczególnie bulwersujące są młode małżeństwa wędrujące po plażach i lasach z psami bez dzieci – a nawet jeśli dziecko jest jedno, to zwykle dwa albo trzy psy dodatkowo. Do czego to prowadzi? Proste! Do wyludnienia Polski (co już widać w niektórych miejscowościach). Łódź – najlepszym przykładem. Dolny Śląsk też, chociaż tam powietrze jest czyste.

Ci tzw. opiekuńczy społecznicy często stwarzają duże kłopoty swoim zachowaniem, zawłaszczając przestrzeń życiową dla siebie i swoich „pupili pasożytów”, nie licząc się z innymi.

Rośliny – wybór mojego domu

Mój wybór był inny, a właściwie moich rodziców. W latach 1939–1950 życie było trudne dla ludzi, więc pieska czy kotka nie było. Potem była na głowie intensywna nauka i praca. Cały czas towarzyszyły nam rośliny – o ile bardziej pożyteczne i piękne! Dostarczają nam energii do życia, gdyż bez tlenu ono ustaje. Nie trują otoczenia, a części, które obumierają, stanowią nawóz do dalszego rozwoju.

Nie biegają między nogami, nie szczekają, nie gryzą (nawet rosiczka – mało groźna, a pożyteczna, bo pożera komary). Cieszą oczy swoim wyglądem, a często dają rozkosz powonieniu – bardziej niż sztuczna „Chanel 5” za ciężkie pieniądze. Mam je zawsze w pokojach i na balkonie. Szkoda, że w moim bloku na 36 balkonów tylko 5 jest ukwieconych, reszta to suszarnie cuchnącej chemikaliami bielizny, graciarnie przedmiotów niemieszczących się w piwnicy, a nawet palarnie papierosów.

Moje rośliny pochłaniają dwutlenek węgla i produkują tlen – nie tylko dla mnie, ale i otoczenia. Czyj wybór czegoś żywego jest więc lepszy? Niestety jestem w mniejszości, innych to często śmieszy. Poczekajmy, zobaczymy, kto się będzie śmiał ostatni?

Wybory, których unikam

Niech nam inni nie narzucają swoich wyborów – tak jak ja tego nie robię, świadomie unikając tematów, na które publicznie obecnie się nie wypowiadam. Są to: polityka, seks i religia.

Polityka jest zupełnie niezależna ode mnie i gdy coś jest „nie po mojemu”, nie mogę nic zrobić, nawet jak widzę, że źle się dzieje. Trzeba zaciąć zęby (uważając, żeby nie przyciąć języka), siedzieć cicho i robić swoje. Pozostałe sprawy też już poza mną – podeszły wiek wygasił seks, a Kościół nie jest tym, do którego wprowadzili mnie rodzice. Na obecne „nowe” jego otwarcie nie mam już zdrowia ani ochoty.

Mój wybór dziś

Resztę możliwości witalnych przeznaczam na wybór działań sprzyjających mojemu zdrowiu i zadowoleniu psychicznemu. Nie zawodzą mnie wybrane miejsca naszego kraju do odpoczynku i przyroda tam występująca. Tak powinniśmy wybierać w moim wieku – przebywajmy tam, gdzie najlepsze powietrze, na terenach, które najbardziej lubimy.

Jest w czym wybierać i czym zachwycać swoje oczy. Nawet te same miejsca ponownie odwiedzane za każdym razem są zupełnie inne. Polecam takie wybory, bo te zalecane przez „politykę” nie są satysfakcjonujące, a o czyjś interes nie będziemy dbać. Przecież o nas nikt nie dba, czasem nawet bliska rodzina, a co dopiero karierowicze polityczni.

Powiedzenie, że „wszyscy są po jednych pieniądzach” – aktualne od lat. Powiedziałbym: „od zawsze”, bo używali go moi rodzice. Funkcjonowało całe moje życie – do teraz. Dlatego nie dajmy się nikomu otumanić, wybierajmy to, co nam odpowiada.

Sulejów, 9 sierpnia 2025 r.

Panaceum 9/2025

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.