Logowanie

Zaloguj za pomocą
PWZ i hasła

Zaloguj przez
login.gov

Administratorem Państwa danych osobowych jest Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi z siedzibą w Łodzi (93-005) przy ul. Czerwonej 3. Administrator wyznaczył inspektora ochrony danych osobowych, z którym można skontaktować się pod adresem e-mail: iod@oil.lodz.pl

Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajdą Państwo na naszej stronie internetowej w Polityce prywatności.

28 sierpnia 2026

Ziemia Łowicka i Skierniewice na słodko i wytrawnie

AGNIESZKA DANOWSKA-TOMCZYK 

Jednodniowa wycieczka w okolice Łowicza i Skierniewic może przynieść wiele radości – jest tu co oglądać, gdzie odpoczywać i oczywiście gdzie zjeść!  

Zacznijmy od Łowicza, gdzie warto zatrzymać się choćby przy Starym Rynku, zobaczyć Bazylikę Katedralną Wniebowzięcia NMP i św. Mikołaja, zajrzeć do Muzeum w Łowiczu z ekspozycją poświęconą historii i folklorowi regionu albo wybrać się do pobliskiego skansenu w Maurzycach. Łowicz to też dobre miejsce na spokojny spacer – choćby po jedynym w Polsce trójkątnym rynku (chociaż marzyłoby mi się wyrugowanie stamtąd zaparkowanych samochodów!). Można przejść się bocznymi uliczkami, w których nadal czuć klimat dawnego miasta prymasowskiego. Gastronomicznym przystankiem może być restauracja Powroty (ul. Stary Rynek 24), w której warto spróbować regionalnych przysmaków – np. „żelaźniaków” z twarogiem (ogromna porcja!), pierogów z kaczką czy żuru łowickiego. Warto skusić się też na tatar, który jest nie tylko smaczny, ale też ma bardzo dobrą cenę – poniżej 40 zł. Następnym razem spróbuję gryczanych blinów z wędzonym pstrągiem. Samo miejsce ma bardzo przyjazną, niezobowiązującą atmosferę i jest świetnym przystankiem na trasie zwiedzania okolicy.  

Kultowym wręcz miejscem w tamtych okolicach jest Oberża Pod Złotym Prosiakiem po drodze z Łowicza do Nieborowa. Przyznam, że jeszcze tam nie dotarłam, więc nie mogę napisać, czy warto, ale średnia ocena na Google 4,7 przy ponad 7 tys. opinii wskazuje, że jest to lokal godny uwagi. Już sam wystrój z lokalnymi akcentami w postaci chociażby rozwieszonych tradycyjnych łowickich pasiaków pokazuje, że dba się tu o szczegóły i kultywuje lokalny folklor. 

W Nieborowie i sąsiedniej Arkadii warto zatrzymać się na dłużej, bo to jedne z najpiękniejszych punktów na tej trasie. W Nieborowie można zwiedzić barokowy pałac Radziwiłłów, ogród i Manufakturę Majoliki, a w Arkadii – romantyczny park Heleny Radziwiłłowej z malowniczymi ruinami, świątyniami, mostkami i stawami. 

Po zwiedzaniu zespołu parkowo-pałacowego można wybrać się na kawę i coś słodkiego do cukierni Buffina (Aleja Lipowa 88, Nieborów). To miejsce poznałam podczas zeszłorocznego Okręgowego Zjazdu Lekarzy, organizowanego przez Delegaturę Skierniewicką, kiedy to piękne monoporcje z lekarskimi akcentami i logo Izby zdobiły słodki stół. Miejsce specjalizuje się w cukiernictwie artystycznym, monoporcjach i bezach.  

Z Nieborowa jest już tylko kilka minut do niezwykłego, prywatnego muzeum w Sromowie. To miejsce prowadzone już przez kolejne pokolenie, w którym zobaczymy drewniane rzeźby, a także całe, ruchome scenki z życia na ziemi łowickiej. Po muzeum – po umówieniu się – oprowadza sam właściciel. Mega frajda nie tylko dla dzieciaków!  

Jedźmy do Skierniewic – tu warto zobaczyć Rynek z ratuszem, Pałac Prymasowski i zrewitalizowany kilka lat temu park miejski (ze świetnym placem zabaw!). Nie tylko fanom kolei spodoba się zabytkowy dworzec Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Na peronie 1 czeka dodatkowa niespodzianka dla czytelników „Lalki”: rzeźba Stanisława Wokulskiego, przypominająca skierniewicki epizod powieści Bolesława Prusa. To właśnie w Skierniewicach rozgrywa się jeden z najbardziej poruszających epizodów „Lalki” – po bolesnej scenie w pociągu Wokulski wysiada na stacji, kieruje się w stronę torów, a przed tragicznym finałem ratuje go dróżnik Wysocki. Rzeźbę znajdą Państwo na peronie 1.  

Na podwieczorek lub kolację warto wybrać się choćby do Piwnicy Browar Strakacza (ul. Reymonta 33). W menu sporo dań mięsnych i – ciekawostka – propozycje kuchni bałkańskiej. Dla zwolenników znanych smaków – oczywiście pizza i burgery.  

Wokół Skierniewic można także wybrać się na spacer po Puszczy Bolimowskiej i odwiedzić pobliski Bolimów. Bolimowski Park Krajobrazowy to dobre miejsce na pieszą albo rowerową przerwę w zieleni – są tu ścieżki edukacyjne, szlaki turystyczne, dolina Rawki, rezerwaty i miejsca związane z historią regionu. Latem można pomyśleć także o spływie Rawką, a jeśli lubicie lokalne produkty, warto wcześniej sprawdzić okoliczne pasieki i miody z Bolimowskiego Parku Krajobrazowego. 

Wracając, na kolację można zajrzeć do restauracji „Ale młyn” (ul. Warszawska 9a, Skierniewice-Rawka). Pomimo nazwy, sugerującej klasyczną karczmę, to miejsce bardziej nowoczesne i swobodne – z pizzą neapolitańską, daniami z grilla, burgerami, śniadaniami, koktajlami i weekendowymi specjałami. Goście chwalą klimat, wystrój i kuchnię, więc może to być dobry adres na zakończenie dnia, zwłaszcza jeśli po regionalnych smakach z Łowicza ma się ochotę na coś luźniejszego i bardziej miejskiego. 

Fot. materiały promocyjne restauracji (4), Buffina – Radosław Jóźwiak 

Panaceum 7-8/2026

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.